Casual look + Podsumowanie roku 2017.

casual look

Nie wiem co powiedzieć…bo nie wiem, kiedy zleciał ten rok! Tak dużo się działo, że czuje się, jakby minął maksymalnie miesiąc, bądź dwa. Nie jestem jedną z tych osób, którzy w nowy rok snują postanowienia noworoczne w stylu ”Nowy rok, nowa ja”. Jestem realistką, która stawia sobie cele do zdobycia i uparcie gnę, by je osiągnąć, aczkolwiek z reguły są to krótko dystansowe postanowienia, w stylu ”pójdę w styczniu i zrobię aktualne badania, skoro mam dodatkowy dzień wolny”, lub ”zepnę tyłek znowu na siłownie, bo od 1,5 miesiąca się opierdzielam”.
Dlaczego nie snuje dalekich planów?
Kocham, jak życie mnie zaskakuje. 
Tak po prostu. Dobrze jest usiąść i pomyśleć co nowego przyniósł Ci ten rok.
Po co od razu planować na kolejny? Nie lepiej powspominać z uśmiechem na twarzy?
Dwa poprzednie lata zaskoczyły mnie totalnie, tyle fajnych rzeczy zrobiłam, osiągnęłam i doświadczyłam, że aż mi troszkę szkoda, że już rok się kończy.
podsumowanie roku casual look
Co w tym roku mnie zaskoczyło najbardziej? 
Ykhm…chociażby to, że mam tego bloga! Tak! Kochałam zawsze pisać, ale nigdy w życiu nie spodziewałam się, że założę tak po prostu bloga i zacznę na nim (w miarę) regularnie zamieszczać posty. Poza tym nigdy nie sądziłam, że będą się one cieszyć jakimkolwiek zainteresowaniem, więc wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy okazało się, że tak wiele z Was go odwiedza!
Dlatego przede wszystkim chciałabym Wam podziękować oraz przeprosić, że ostatnio jestem nie systematyczna. Aczkolwiek jeśli obserwujecie mnie na instagramie to wiecie, że w grudniu wyrywałam ząb i długo męczyłam się z bólem, a całe święta i kilka dni przed nimi, spędziłam w kuchni…i po prostu nie miałam jak dla Was pisać.

Co jeszcze działo się w 2017 roku?
Wiele fajnych współprac ze świetnymi firmami, cudowne chwile z przyjaciółmi, ślub jednej z moich przyjaciółek, rozbudowanie kont social media (również dzięki Wam ;*), koncert Lany Del Rey (którą kocham!), zmobilizowanie się do wysiłku fizycznego i wiele innych rzeczy, które możecie oglądnąć przez najbliższe 24 godziny na moim instastory. (KLIK)
podsumowanie roku instagram inked natalie
Szkoda, że to wszystko będzie już za mną, ale jak to się mówi, NAJWAŻNIEJSZE SĄ WSPOMNIENIA, które zostaną z nami na zawsze. Dlatego dzisiaj wspominajcie! I dajcie mi znać, co dobrego przyniósł Wam 2017 rok.

A teraz czas przejść do gwoździa programu, czyli…

CASUAL LOOK

Większość z Was, ubolewa, że nie mamy białej zimy, a ja może jestem dziwna, ale uwielbiam taką pogodę.
Jesienna aura (nawet zimą) jest dla mnie najlepsza, jeśli chodzi o kompletowanie outfitów. Z racji, iż nie jest zbyt zimno, deszczowo, ani śnieżnie, mogę pobawić się warstwami, kolorami czy chociażby różnymi krojami, które wystają spoza kurtki, swetra bądź płaszcza.
Ostatnio moje serce skradł Casual. Jest to styl charakteryzujący się prostotą, elegancją i wygodą. Dzięki dodatkom można go spersonalizować, aczkolwiek wciąż nadaje się na co dzień. Oczywiście w moich stylizacjach zawsze musi pojawić się dodatek ”z pazurem” bo z tym chyba się utożsamiam. Na dodatek od zawsze czułam się źle w jaskrawych kolorach. Dużo czasu potrzebowałam, aby wybrać paletę kolorów, w których czuje się dobrze. Zdecydowanie teraz w mojej szafie króluje czerń, szarość, biel, a z kolorów bordo, khaki, granat, brąz lub pudrowy róż, a również tymi kolorami charakteryzuję się Casual.  Mój chłopak zawsze mnie namawia, żebym sięgnęła po inne kolory, ale nie dam się złamać. Hah 😉

Tym razem przygotowałam stylizacje, w której główną rolę gra oversizowy, szary sweter z golfem, który jest kwintesencją casual stylu, chociażby przed krój czy kolor. Z racji, iż jest on bardzo delikatny i prosty, dodałam woskowane spodnie i rockowe botki, aby stylizacja nabrała charakteru.

casual lookcasual lookcasual lookcasual lookcasual lookcasual look

Sweter: Stradivarius
Spodnie: Tally Weily
Buty: Deezee
Szalik i kurtka: H&M

Zapraszam na mój profil na facebooku KLIK oraz Instagramie KLIK.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o