Hello Body. Naturalna moc olei.

Lubicie naturalne kosmetyki?
Mimo iż nie mam hopla na punkcie naturalności, to zauważyłam, że o wiele chętniej sięgam po kosmetyki z naturalnym składem, niż te przesiąknięte chemią. I nie zrozumcie tego tak, że używam TYLKO naturalnych kosmetyków, bo to by było kłamstwo…a ja nie lubię kłamać. ;P
Aczkolwiek dzisiaj opowiem Wam troszkę o kosmetykach od Hello Body.

HELLO BODY
Składnikiem numer jeden w ich kosmetykach, jest olej kokosowy, który jest znany ze swoich właściwości nawilżających i odżywczych. Nie dość, że idealnie nadaje się do pielęgnacji włosów, to również całego ciała. Poza olejem kokosowym znajdziemy w ich składzie często masło shea, cupuacu oraz kawę.
Misją Hello Body, jest pielęgnacja ciała przy użyciu 100% naturalnych składników, dzięki czemu dbamy o skórę z należytym szacunkiem. Dla wielu z Was istotnym faktem będzie to, że produkty Hello Body są w pełni wegańskie i nietestowane na zwierzętach.
Co powiecie na domowe spa? Rozpieszczanie i pielęgnacja skóry to słowa idealnie opisujące ich produkty.
Cieszę się, że miałam okazję, przetestować ich trzy produkty o których, chętnie Wam niżej opowiem.

hello body

Coco Kiss & Coco Rich
Dwa przeurocze, kolorowe i cudownie pachnące słoiczki, w których zamknięty jest olej kokosowy i masło shea.
Jest to zestaw idealny do pielęgnacji ust. Ile z Was dba o usta, poza nakładaniem pomadki ochronnej?
Wiecie, że pomadka to tylko połowa sukcesu do pięknych, miękkich i soczystych ust? Czym jest ta druga połowa? Scrubem.

hello body coco kiss coco rich
Coco Kiss, jest to różowy, cukrowy scrub o wspaniałym, słodkim zapachu ( i smaku – przez przypadek, ale wcale nie żałuje ;D). W jego skład wchodzi olej kokosowy, masło shea i wosk pszczeli, dzięki nim nasze usta są długotrwale nawilżone i odżywione.  Najlepiej stosować go codziennie, przed makijażem, wtedy złuszczymy martwy naskórek, a pomadka będzie wyglądać lepiej i dłużej się utrzymywać. Dobrze pamiętać, że podczas wykonywania peelingu, fundujemy naszym ustom masaż, który poprawia ich ukrwienie, dzięki czemu usta stają się pełniejsze i bardziej całuśne…bez ostrzykiwania.

hello body coco kiss coco rich
Coco Rich, to idealne dopełnienie po wyżej opisanym scrubie. Nie znam balsamu do ust, który by miał tak imponujący skład jak ten, ponieważ oprócz oleju kokosowego, masła shea i wosku pszczelego, posiada również olejek z dojrzałych owoców drzewa oliwnego, czyli inaczej oliwę z oliwek. Dzięki temu mocno nawilża usta, a nie tylko tworzy powłokę ochronną jak jego konkurenci. Aby nasmarować całe usta, wystarczy jego kapeńka, a tym samym posłuży nam przez długi, długi czas. Przyznam szczerze, że dotychczas używałam głównie Carmex-a, gdyż jako jedyny zabezpieczał i nawilżał moje usta w dużym stopniu. Aczkolwiek odkąd mam Coco Rich, zastąpił mi go on całkowicie. W dodatku pachnie i nabłyszcza usta nieziemsko! Chyba nie trzeba nic więcej mówić, musicie go same wypróbować, a zrozumiecie. 😉

hello body coco kiss coco rich

Coco Slim
Mam problem z nawilżaniem skóry, jestem zwyczajnie leniwa. Wcieranie codziennie balsamów w skórę, jest dla mnie jak udręka. Trzeba otworzyć tubkę, wziąć trochę na dłoń, wsmarować i powtórzyć to z milion razy, aby nasmarować całe ciało. I tutaj z pomocą przybywa mi Coco Slim!
Jest to olejek, którego opakowanie zostało wzbogacone w mały atomizer! Ha! Dzięki niemu mogę spryskać się od stóp do głów i na spokojnie wsmarować w ciało, nie brudząc wszystkiego wokół. Konsystencja jest olejowa, a tym samym produkt się dobrze rozprowadza i jest wydajny. Skład ma w sobie górę naturalnych olei, między innymi olejek avocado, olej kokosowy, olej jojoba, olejek rycynowy, olejek migdałowy i koenzym Q10.
Działania tych olei chyba nie muszę tłumaczyć?
Skarbnica nawilżenia i ujędrnienia skóry w małej buteleczce!
Taki skład to jest wręcz mistrzostwo! Większość balsamów do ciała nie dorównuje mu do pięt. Idealnie nada się do skóry całego ciała czy olejowania włosów.
No dobrze, ale nazwa ma w sobie słowo ”slim” dlaczego? Dzięki nałożeniu go w miejsca objęte cellulitem i wykonaniu masażu okrężnymi ruchami, od kostek w stronę pachwin, poprawimy krążenie limfy, oraz rozbijemy delikatnie złogi tłuszczowe. Dla lepszego efektu możemy wykonać body wrapping, czyli po masażu owijamy się delikatne folią spożywczą, również od kostek w stronę pachwin i przykrywamy kocem. Body wrapping ma za zadanie stworzyć zjawisko okluzji, (dzięki ciepłu i braku dopływu powietrza) czyli lepszej absorpcji składników aktywnych wgłąb skóry, a w tym przypadku tej bomby odżywczej!
Skóra staje się nawilżona, gładka i jędrna, a cellulit mniej widoczny.

Tak jak widzicie, Hello Body wkłada całe serce w swoje produkty, abyśmy je pokochali. W dodatku mają one przeuroczy design, a wiadomo, że my kobiety lubimy ładne rzeczy. Przynajmniej ja. 😉
Jeżeli lubicie świadomie sięgać po kosmetyki z wyselekcjonowanym, naturalnym składem, to produkty od Hello Body skradną wasze serca.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Natalia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Natalia
Gość

Mam ten olejek oraz piankę do twarzy. Rewelacyjne są te kosmetyki ??